W cyklu „15 pytań do typera” na nasze pytania odpowiada Puczi, pasjonat MMA, płatny typer, który – o czym więcej dowiecie się za moment – w ogóle nie analizuje swoich typów.
Jak zaczęła się twoja przygoda z obstawianiem?
Temat bukmacherski na forum sportowym – spodobało mi się, choć oczywiście pierwszy bankroll przegrałem bardzo szybko.
Jaką dyscyplinę sportu obstawiasz?
MMA.
Ile średnio zakładów grasz w ciągu miesiąca?
15-20.
Jakimi stawkami operujesz?
Pomidor.
U ilu bukmacherów masz aktualnie konta, a u ilu regularnie grasz?
U dwóch, reszta jest zablokowana lub na tyle mało wiarygodna, że nie warto się tam rejestrować.
Grasz rekreacyjnie czy traktujesz obstawianie jako jedno ze źródeł utrzymania?
Dodatek do pensji.
Po ilu latach zacząłeś dobrze wychodzić na grze? Pamiętasz swój pierwszy limit, nałożony przez bukmachera?
Chyba po dwóch latach gry zaczęło to przynosić długoterminowo plusy. Fajnie rozkręciło się jakoś po pięciu czy sześciu. Pierwszy limit pojawił się na STS-ie.
Opisz pokrótce swoją strategię gry.
Gram te typy, w których nie zgadzam się z oceną prawdopodobieństwa. 99% z nich to single.
Jak dużo czasu poświęcasz analizie swoich typów?
Praktycznie ani chwili, pamięć mam bardzo dobrą i gram tylko to, co widziałem na żywo. Oglądając z odtworzenia i znając wynik tworzę sobie fałszywy obraz pod tezę.
Co według ciebie charakteryzuje dobrego typera?
Znajomość matematyki, cierpliwość, chłodna głowa w przypadku gorszej passy.
Jakie rady dałbyś osobie, która chciałaby czerpać korzyści z bukmacherki?
Nie dodawaj nigdy do taśmy tego, czego byś nie zagrał na singlu. Bądź cierpliwy, nie ma sensu grać na siłę.
Gdybyś mógł zmienić jedną rzecz u polskich bukmacherów, to co by to było?
12% (podatek pobierany od każdego zakładu – dop. DT).
Czy miałeś w swojej karierze typera momenty, gdy uważałeś, że to nie dla ciebie i chciałeś dać sobie spokój?
Nie. Gorsze wyniki ryją banię, ale długofalowo zawsze wychodziłem na swoje.
Jakie największe błędy dostrzegasz u typerów-amatorów?
„Mam za małe stawki, żeby grać single” – po czym przegrywa całą kasę na taśmach, zamiast powoli rozwijać to, co ma. „X wygra, więc go postawię” – wskazanie zwycięzcy to za mało, graj tylko co, uważasz za wycenione nieprawidłowo. „Wygrałem już 3 dzień z rzędu, nauczyłem się i teraz będę wygrał” – nie, nie nauczyłeś się. Nawet najlepsze typy przegrywają, a najgorsze wygrywają.
Czy jesteś w stanie oszacować, ile zarobiłeś na obstawianiu?
Pomidor.