Obstawianie boksu u polskich bukmacher jest dosyć przyjemne. Firmy dbają o szeroką ofertę nie tylko na najważniejsze pojedynki, ale też starcia niższej rangi. Dzięki temu w weekendy możemy obstawiać zwykle od kilkunastu do kilkudziesięciu walk, a na poważniejsze pojedynki znajdziemy również mniej typowe zakłady.
Najszerszą ofertą może pochwalić się STS – jest to bardzo dobry wybór dla rekreacyjnych graczy, używających stosunkowo niskich stawek (do 200 złotych), lubiących zakłady kombinacyjne i mieszanie dyscyplin. STS ma wszystkie walki, które proponuje konkurencja, oraz wiele pojedynków niedostępnych nigdzie indziej w Polsce. Co więcej, STS często ma też ofertę na polskie gale boksu zawodowego (jako jedyny bukmacher) oraz turnieje boksu olimpijskiego. Minusem są jednak limity, które mogą odstraszyć bardziej profesjonalnych graczy, a także brak w ofercie tak ważnego marketu jak „Walka potrwa pełen dystans – Tak/Nie”.
Mocną ofertą może pochwalić się również Fortuna, a na plus należy zapisać jej stosunkowo wczesne dodawania weekendowych walk do oferty (często już w poniedziałek, podczas gdy konkurencja robi to w środę lub czwartek). Fortuna jest bardziej przyjazna klientowi w kwestii limitów niż STS, jako jedyna umożliwia też zagranie opcji „nie” do zakładów typu „Zawodnik będzie liczony, „Zawodnik wygra przed czasem”, choć marża na tych zakładach jest dosyć wysoka.
O ile STS i Fortuna w większości walk proponują tylko po kilka możliwości zakładów, o tyle więcej opcji daje gra w takich firmach jak LV BET, Betcris, noblebet czy Betters. Znajdziemy tam np. zakłady na wygraną zawodnika w konkretnych rundach (np. 1-2, 3-4), konkretnej rundzie (np. w trzeciej) oraz kilka linii rundowych Powyżej/Poniżej (np. Poniżej 5,5 rundy, Poniżej 6,5 rundy, Poniżej 7,5 rundy). Niestety, firmom tym zdarza się panikować w przypadku zakładów od zlimitowanych graczy i wyrzucać z oferty całą walkę bez względu na jej rangę czy zmiany kursów na rynku. W dodatku brak akceptacji zakładów sprawia, że zlimitowane konto nadaje się właściwie do kosza.
Dobre doświadczenia mamy z takimi firmami jak Superbet i PZBuk. Superbet nie ma może wybitnej oferty, ale bardzo przyzwoitą (trochę słabszą niż Fortuna) – już tak. Jest to bukmacher, który przede wszystkim daje ludziom grać. Kupony od zlimitowanych graczy nie są odrzucane z automatu, a jedynie dogłębnie sprawdzane pod kątem bieżącej sytuacji na rynku. Z kolei PZBuk ma zarówno dobrą, szeroką ofertę, jak i pozwala grać za większe kwoty niż tylko rekreacyjne oraz nie panikuje w przypadku zakładów od wielu klientów na to samo zdarzenie (nie wykluczamy, że brak paniki jest przez nas mylony z brakiem świadomości traderów). Minusem jest to, że bukmacher potrafi zlimitować konto nawet po jednym zakładzie, co zdarzyło się jednemu z nas.
Jeśli chodzi o zakłady na żywo, ofertę znajdziemy właściwie w PZBuk oraz sporadycznie w STS i Fortunie (większe gale).
Autor: MP